★° Pod niebem pełnym srebrnych gwiazd, <br />spotkałem Ciebie pierwszy raz. <br />We włosach, które zmagał wiatr, <br />miałaś wczepiony malwy kwiat. <br />We włosach miałaś kwiat. <br />Gdy miłość ta złapała nas, <br />w swoją zaczarowaną sieć, <br />odtąd chce kochać, marzyć, śnić. <br />Z Tobą chcę swoje dłonie spleść. <br />Dlaczego kiedyś inny ktoś, <br />rozdzielił młode serca dwa? <br />Dlaczego zabrał Ciebie mi? <br />Rozbił jak szkło mój cały świat. <br />Dzisiaj od Ciebie przyszedł list, <br />piszesz, że dom w Toronto masz. <br />Mnie z oczu popłynęły łzy, <br />na smutną już niemłodą twarz. <br />Na moją smutną twarz. <br />Dlaczego w życiu zdarza się, <br />że miłość się wymyka z rąk, <br />że sami pozwalamy jej, <br />schować się w najciemniejszy kąt? <br />Dlaczego w życiu zdarza się, <br />że miłość się wymyka z rąk? <br />Spróbujmy chociaż jeden raz, <br />Znaleźć w swym sercu dla niej dom. <br />Kochana ma, czy przyjdzie dzień, <br />że kiedyś znów spotkamy się ? ★°
