W kraju dalekim, gdzie lód skuł rzeki <br />gdzie nawet zamarznie łza <br />jak wartki potok gnam za tęsknotą <br />a myśli kłębią się tak... <br />Mam przed oczami dzień pożegnania, <br />spojrzenia mówią bez słów <br />a w myślach smutek i ból rozstania <br />lęk, że nie ujrzę cię znów <br /><br />Już pod oknami rozkwita wiosna <br />i wciąż go widzę w mych snach, <br />może go wiodą tropy nieznane <br />w miejsca gdzie czai się strach. <br />Kiedy go wreszcie z okna wypatrzę <br />wyjdę do niego przed dom, <br />nic nie uleczy lepiej tęsknoty <br />jak dotyk spragnionych rąk. <br /><br />Chcę wrócić tam, <br />gdzie jesteś ty, <br />gdzie jest nasz dom, <br />gdzie nasze sny <br />osiodłać wiatr, <br />przed siebie gnać <br />chcę wrócić, chcę wrócić tam! <br /><br />Wróć tutaj znów <br />do kwietnych łąk, <br />gdzie znajdziesz swój <br />znajomy kąt, <br />znajome dni, <br />znajomy czas, <br />więc wracaj, więc wracaj tu! <br /><br />A za oknami ziemia surowa, <br />wroga i obca wśród zasp, <br />jak ciężki los swój zacisnąć w dłoni <br />by przetrwać rozłąki czas. <br /><br />Muzyka: Marek Jan Kisieliński <br />Słowa: Krzysztof Dzikowski