Dla tej ofiary ta tragiczna noc zakończyła się chyba najlepiej jak tylko mogła.<br />Kobieta zatrzymała się by zatankować na stacji benzynowej około 1 w nocy. Gdy poszła zapłacić do samochodu momentalnie wskoczył mężczyzna i odjechał.<br />Po chwili podejrzany musiał zauważyć, że nie jest w samochodzie sam i tym razem postanowił postąpić właściwie -- przynajmniej według własnej oceny.<br />Około 7 rano kobieta, która była na porannej przebieżce zauważyła dziecko obok drogi. <br />Dziecku nic się nie stało, miało jedynie kilka ugryzień po nocy spędzonej w krzakach.<br />Kobieta powiedziała, że zwykle nie biega tą trasą ale jest szczęśliwa, że zmieniła nawyk akurat tego dnia.<br />Policja znalazła samochód ale podejrzany jest nadal na wolności.
