Do Frani, która od trzech tygodni pracuje u Skalskich, przychodzi w odwiedziny jej dawna przyjaciółka, Jola, która jest zachwycona bogatym domem pracodawcy koleżanki. Przyjaciółki opowiadają sobie o kolegach z liceum. Podawani za wzór „twardych facetów” źli chłopcy imponują Adasiowi. W szkole dzieci jest organizowany festyn, na który niania chce też zaciągnąć głowę rodziny. Skalski przedkłada jednak sprawy zawodowe nad przebywanie ze swoimi pociechami. Nazajutrz Adaś przynosi ze szkoły uwagę, ponieważ palił papierosa. W pierwszym odruchu Frania chce iść na skargę do Maksa, ale w końcu robi jej się żal chłopca. Tymczasem Maks zmienia zdanie i postanawia iść na festyn, a przy okazji zapytać dyrektora o postępy Adasia w nauce. Niania i jej podopieczny są w pułapce. Prawda wychodzi na jaw. Ojciec jest wściekły, syna wini za palenie, a nianię za ukrywanie prawdy. Frania zwalnia się z pracy, na co Skalski się nie zgadza, bo widzi, że dzieci polubiły nianię. Maks i Frania wspólnie wymyślają karę dla Adasia: idą z nim do domu starców, gdzie przebywa babcia Frani – Apolonia, zagorzała palaczka.
